0

W pewien majowy weekend postanowiłem odwiedzić zamek w Dobczycach. Mimo, że mieszkam niedaleko, nigdy nie miałem okazji zawitać do tego miejsca. Zamek zlokalizowany jest około 13 km na wschód od Myślenic i 12 km na południe od Wieliczki, na skalistym wzgórzu nad Jeziorem Dobczyckim, które powstało ze spiętrzenia wód Raby.

Na całym obszarze przetrwały niezbyt wysokie mury, które z tego co udało mi się dowiedzieć od przewodnika, w okresie zimowym praktycznie całkowicie giną pod śniegiem. W przeszłości wejście prowadziło od południa do zamku górnego, a dawna brama została w XVII wieku zamieniona na kaplicę. Do dziś widoczny jest w tym miejscu otwór wejściowy. Obecna brama do zamku głównego prowadzi od północnego wschodu przez drewniany, kiedyś zwodzony, most nad fosą, która oddzielała miasto od zamku. W okresie swojej świetności obiekt ten posiadał ponad 70 sal i 3 wieże – bramną z zegarami, wysoką cylindryczną oraz narożną znajdującą się w południowo – zachodnim skrzydle. Pomieszczenia mieszkalne zlokalizowane były zarówno na zamku górnym, jak i dolnym. Podziwiając zdobione elementy kamieniarskie i kafle, wyobraziłem sobie jak pięknie musiały się one kiedyś prezentować.

Gdy już zwiedziłem cały obiekt, postanowiłem odwiedzić znajdującą się tam karczmę „Na Zbóju”. Skąd taka, a nie inna nazwa? Bardzo szybko poznałem odpowiedź na swoje pytanie – przy wejściu do restauracji, przybyłych wita siedzący na ławie zbójnik tatrzański, który prosi przybyłych o datki na prace związane z renowacją zamku. W mgnieniu oka przypomniało mi się, że historię z nimi związaną opowiadał mi kiedyś mój dziadek. W 1732 roku na karczmę napadło 7 zbójników pod hetmanem Giertugą, z których jeden tuż po rabunku został zabity przez miejscowych strażników i pochowany na terenie lokalu.

Wszystkim, którzy, choćby na chwilę, chcieliby się przenieść do czasów Średniowiecza, polecam ten obiekt. Uwaga! Zwiedzanie zamku możliwe jest wyłącznie w sezonie, to znaczy od 1 kwietnia do 31 października.